Paulinka&Patryk – mgła, stare miasto i skały

Wysłano

Z Paulinką i Patrykiem na naszym blogu widzimy się już po raz trzeci:

  1. Sesja narzeczeńska – http://www.slubograf.pl/2017/08/paulinkapatryk-nadmorska-sesja-narzeczenska/
  2. Skrót reportażu z dnia ślubu – http://www.slubograf.pl/2017/10/paulinapatryk-gorki-zielone-reportaz/

     

Nasza kolejna fotograficzna przygoda zaczęła się tego dnia bardzo wcześnie! O północy wyruszyliśmy z domów, aby dotrzeć na wschód słońca w podkrakowskim Tyńcu. Na miejscu jednak, przywitała nas gęsta poranna mgła…. Nie było widać słońca, nie było widać nawet zamku w Tyńcu, od którego dzieliło nas niespełna 15 metrów! Nie przeraziło nas to jednak. Okazało się, że para zakochanych ludzi, mgła i pobliska roślinność mogą tworzyć klimatyczne tło.
Kolejnym punktem na naszej mapie była krakowska starówka. Godzina 06:00 to najlepszy czas na fotografowanie. W tak często odwiedzanym miejscu spotykaliśmy pojedynczych przechodniów. Było pusto, cicho i intymnie. Czuliśmy się jak w wynajętej przestrzeni. Nie straszne było nam włamanie na zamknięte sukiennice, ale ciiiii! 🙂 Po przepysznej porannej kawie na krakowskiej starówce pojechaliśmy do hotelu, aby trochę zregenerować siły po nocnej podróży.
Popołudniu celem na naszej nawigacji był zalew Zakrzówek. Niesamowite miejsce. Tak blisko Krakowa, a jednak całkowicie dzikie. Niestety ponownie byliśmy zmuszeni zignorować tabliczki zakazu wstępu, aby móc w jak najlepszy sposób odzwierciedlić klimat tego miejsca. Tym razem natura była łaskawa i udało nam się skorzystać z uroków zachodzącego słońca. Bujna roślinność, niesamowita woda i budzące respekt skały w połączeniu z naszą uroczą Parą stworzyły coś więcej niż tylko zdjęcia. Zobaczcie sami !

 

enjoy

slubografy